piątek, 6 grudnia 2013

Kraina Świętego Mikołaja



Każdy z nas będąc dzieckiem marzył zapewne o spotkaniu Św. Mikołaja, tego prawdziwego!

Jest takie miejsce na ziemi w odległej Finlandii, które nazywa się Rovaniemi, leży na samym Kole Podbiegunowym, gdzie mieszka PRAWDZIWY MIKOŁAJ. 

Kilka lat temu, w 2004 roku wybraliśmy się w pełni lata w odwiedziny do Świętego Mikołaja, aby Wika, wtedy 3 letnia, osobiście mogła dostarczyć mu list. 
Santa Park to magiczne miejsce, szczególnie dla dzieci. 200-metrowy korytarz wykuty w skale prowadzi do podziemnej groty, w której wszyscy podziwiają barwne wnętrze przypominające bajkowy zamek z karuzelami, kawiarenką dla dzieci, teatrzykiem i innymi atrakcjami.
Specjalna kolejka zabiera chętnych na przejażdżkę po Laponii. Otwierają się drzwi i jesteśmy w lesie pełnym zwierząt i roślin. Kolejne wrota i widzimy krasnoludki - pracują, zwisają z lampy, grają na pianinie, oglądają niebo przez lunetę. Wszystkie figurki poruszają się, a obrazy zmieniają się jak w kalejdoskopie. 


Można też usiąść w kawiarni lub przeczytać wzruszające listy do Mikołaja, które wiszą na ścianach tunelu. Napisały je dzieci z całego świata, także z Polski.


Była to dla nas niezapomniana przygoda i spora atrakcja dla Wiktorii.
Szkoda tylko, że będąc w odwiedzinach u Świętego w okresie wakacyjnym nie odczuliśmy tej prawdziwej magicznej atmosfery.

Zdjęcia jakie są każdy widzi, słabej jakości bo niestety zeskanowane :(



i jest ten Prawdziwy, któremu Wika przekazała swój list




autograf Świętego Mikołaja

 







 w krainie Elfów, gdzie produkowane są zabawki dla dzieci

zdjęcia niestety nie oddają całego uroku bajkowej krainy, ale zapewniam, że
wszystkie postacie były w ruchu, w tle słychać było odgłosy zwierząt, ćwierkanie ptaków, stukającego w drzewo dzięcioła, czy też chrapiącego misia...






 i oczywiście pracujących elfów








na pamiątkę my też stworzyliśmy miniaturkę swojego Mikołaja








wpis do Księgi Gości



I chociaż dzielą nas od niego tysiące kilometrów to może powtórzymy kiedyś naszą sentymentalną podróż do Laponii, tym razem już z młodszą córą i tym razem porą zimową.
 
zdjęcia ze strony http://santaclauslive.com/



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza