niedziela, 15 czerwca 2014

Dzieckiem być cz. II


Warszawskie ZOO.
Tam zabraliśmy dziewczynki, aby świętować Dzień Dziecka. 
Wejściówki dla dzieci były darmowe, więc możecie sobie wyobrazić na jakie tłumy tam się natknęliśmy. Wielu zwierząt, ptaków, gadów nie udało się nam zobaczyć niestety. Ogólnie Majka była bardzo zainteresowana zwiedzaniem, Wika już nieco mniej. Można powiedzieć, że zna już ZOO jak własną kieszeń, bo co roku ze swoją klasą odwiedzają je w ramach pogłębiania wiedzy.
Do ZOO dziewczyny zabrały ze sobą koniki Masiuki, które chwilę wcześniej dostały od nas w prezencie.
Na obiad wybraliśmy się po drodze z zoo do Pauzy Włoskiej przy Ząbkowskiej, której właścicielem jest Czesław Mozil.  Serwują tam jak sama nazwa wskazuje kuchnię włoską, którą my uwielbiamy. Bardzo dobre opinie czytałam o niej i już dawno chciałam się tam wybrać. Tylko tak jakoś nie po drodze zawsze bywało. A teraz taka okazja więc nie sposób nie zaliczyć tego miejsca. Wnętrze surowe ale klimatyczne. Co prawda czas oczekiwania na dania daje wiele do życzenia, ale nadrabiają to tym, że wszystko jest świeże, przygotowywane prawie że na twoich oczach bo kuchnia jest otwarta. Tradycyjna włoska pizza z prawdziwego pieca opalanego drewnem smakuje zjawiskowo tak jak i toskańska zupa pomidorowa czy sałatka z grilowanym kurczakiem. Omnomnom.
Polecamy z czystym sumieniem i na pewno jeszcze tam wrócimy.






























































Maja:

sweterek Zara
spodnie Reserved
Bluzka Reserved
okulary Reserved
apaszka Reserved
spinki Reserved
buty Fila

koniki Masiuki








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza