W ogóle nie zapowiadało się na to, że będziemy w tym roku gdziekolwiek wypoczywać na urlopie. A tu masz, jak gdyby nigdy nic mąż oświadczył mi, że jedziemy nad Jezioro Garda. Taka miła niespodziewajka. Moja radość była nieoceniona. Zabraliśmy ze sobą do towarzystwa naszych znajomych, którzy podjęli decyzję o wyjeździe w 5 min. dosłownie.
Italia niezmiennie nas zachwyca i zachwycać będzie.
Parę lat temu byliśmy niedaleko Wenecji, później oczy zachwycaliśmy przepięknymi klimatami Toskanii a teraz poznaliśmy największe i najczystsze jezioro w Italii - Jezioro Garda. Fantastyczny, przeuroczy krajobraz. Spacerując brzegiem nie sposób nie spotkać tam pływających licznych pięknych łabędzi czy mnóstwa kaczek.
Wczasowicze z nas spragnieni zwiedzania, zajrzenia do różnych mniej lub bardziej czarujących zakątków tej italiańskiej ziemi.
Miejscowości, które odwiedziliśmy:
San Felice del Benaco
Salo
Sirmione
Werona
Limone
Na pewno warto zobaczyć Weronę, a to ze względu chociażby na przesławnych szekspirowskich bohaterów: Romea i Julię. Niestety nie urzekła mnie tak bardzo, jak małe miasteczko leżące u stóp alpejskich gór Limone sul Garda czy też niewielkie miasteczko umiejscowione niedaleko naszego campingu - San Felice del Benaco. Przechadzając się krętymi i ciasnymi uliczkami tego drugiego miałam wrażenie, że to miasteczko jest opustoszałe, zupełnie nie zamieszkałe. Strasznie mnie to zauroczyło, gdyż nie lubię zatłoczonych miejsc, szczególnie tych przez turystów. Salo to również klimatyczne miasteczko gdzie znajduje się najdłuższa nadbrzeżna promenada.
Zresztą popatrzcie sami. Zostawiam Was z potężną dawką zdjęć. Wybaczcie lecz nie mogłam się zdecydować, które z nich zamieścić.
Zresztą popatrzcie sami. Zostawiam Was z potężną dawką zdjęć. Wybaczcie lecz nie mogłam się zdecydować, które z nich zamieścić.












































